
– Nie dysponowała odpowiednimi warunkami do zabezpieczenia potrzeb małoletnich. Brak było łazienki, brak podstawowych mebli – mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.
Po decyzji sądu, starszego wnuka, Wojtka, kurator umieszcza w najpierw w pogotowiu opiekuńczym, później w domu dziecka. – Zabrali go prosto ze szkoły – mówi smutno babcia.
Czytaj dalej na stronie www.tokfm.pl